Menu :


Link :: 07.10.2006 :: 21:55
1 - 10 iunius 5003

Wyprawa na Moreau cz. 2

Sesja Wewnatrztygodniowa

BY

BRAK RAPORTU !!
Komentuj (0)


Link :: 07.10.2006 :: 21:56
11 iunius 5003

Wyprawa na Moreau cz. 3

Sesja Wewnatrztygodniowa

BY VARIA

Bysantium Secundus, Anno Domini 5023, Octobris, Die Sancti Flavii, hora meridiana.

- Panie, panowie, zaczynamy ujęcie. Dziś, jak wiecie, obrabiamy pierwsze dni wyprawy na Moreau. Spotkanie w wiosce i święto. Zaczniemy od wioski i... Czemu, do cholery, wódz nie ma spódniczki z trawy?! Wygląda jak pieprzony zwyczajny wieśniak! Co znaczy, że tamten nie miał?! Gówno mnie obchodzą zapisy z kamer! To ma być wielkie dzieło! Czy nikt tu, kurwa, nie rozumie, że zapisujemy Historię? Prawdziwą! To ona, kurwa, musi wyglądać! To jest Nowy Świat! Hrabia Allaw nie spotykał się przecież ze zwykłym plebsem! Pomalujcie go na zielono.
Dobra. Ognisko, żona wodza... właśnie, ją też pomalujcie, żona kroi rybę, wódz soli i podaje. Po kolei, najpierw Askar – nie łapże, człowieku, całą garścią, hrabia zawsze był dystyngowany. I nie żryj jak świnia, nie pchaj wszystkiego na raz! Nieważne, że parzy!
Varia, komunikator! Komunikator ci wibruje, ograjże to jakoś! Skup się, gdzie ty błądzisz myślami, dziewczyno! Komunikator – dobrze, na boczek, pokazujesz Askarowi... Dobrze... Co znaczy, kurwa, że nie pamiętasz tekstu?! Grasz, kurwa, Silvę Juandaasta! Nie wiesz, co gadać to klnij! Więcej „kurwa”, kurwa!
Najazd na komunikator... Wolniej! Zaskoczenie na twarzach... Moebius! Zaskoczenie, nie kretyński uśmiech! Znów komunikator, wyostrzyć obraz – to dobre satelity były, szersza panorama na zamek w komunikatorze – czemu flagi nie powiewają? Niech ktoś puści wiatr! Ładnie... Ładnie... Tylko przytrzymajcie tam od dołu, bo się herb Juandaasta rozmazuje.
Dobra, dzieciaki, jeszcze przelecimy ten kawałek z wyprawą do zamku, pożegnanie z wodzem dokręcimy wieczorem, nie ścieraj tego zielonego i nie poć się za bardzo.
Piętnaście minut przerwy. I dodmuchajcie Pluszara, bo oklapł. A ma wyglądać majestatycznie.
Dobra, na szczęście oni też zrobili widowiskowo i nie trzeba wprowadzać poprawek. Lot i lądowanie skoczka się wytnie. Samo podejście pod zamek na tamtej wyspie. Dobra... Idziemy na tą Kodenę. Przodem czterech chorążych w zbrojach, za nimi Pluszar, tak o dziesięć metrów – tylko żeby mi nie było widać antygrawów pod nim! Palankin na grzbiecie – Varia! Nie trzymaj się tak kurczowo! Bohaterka, kurwa mać... Patrz, moja córcia ma sześć lat a wygląda odważniej – popraw peruczkę, kochanie.
Najazd na chorągwie... Stać! Stać! Kto, kurwa wtrynił dwie lihalańskie?! Ma być cesarska, Allawów, Juandaasta i lihalańska! Gówno mnie obchodzi symetria! Trzymamy się faktów! JEDNA lihalańska! Nie umiecie liczyć?! Jak wam do jednego wypłatę obetnę to się nauczycie! Wymienić! Obraz z góry – na łaziki i idące wojsko. Teraz brama zamku – otwierać – powoli... Powoli... Książę wyjeżdża... Gdzie książę..? Czemu, kurwa, samo zwierzę mi wypuszczacie? Co znaczy zsunął się po ogonie? On miał umieć jeździć na tych gadach! Jeszcze raz! Podsadźcie go! Dobra. Jedziemy! Zatrzymujesz się przed grupą, zsiadasz i klękasz... Co znaczy nie klękniesz?! Purysta historyczny się znalazł! Co znaczy! No dobra... W zasadzie tak też może być... Nasi szlachetni... et caetera... Wysiadać z wozów! Askar! Manuel! Varia – zjeżdżaj z Pluszara! Manuel, jak mi córci nie złapiesz to ci rękę urwę...
Idziecie na zamek, książę prowadzi, straż! Straż miejska opuszcza broń, kiedy przechodzicie. Jakby wam te muszkiety więdły, z uczuciem! Z uczuciem! Sama obecność przybyszy jest porażająca – pokażcie mi to!
Uwaga! Podest! Nie potknąć mi się! Wkraczacie... Młody Trynidad pomaga lady Jenny... Sanchez – przytrzymaj jej tą rękę. Popatrzcie sobie w oczy... Jeszcze trochę... A co mnie jak było – ładnie razem wyglądają!
Zasiadacie do stołu, dobrze... Askar, wyprostuj się, trzymaj fason, to ty musisz tu dominować. Varia, łokcie na stół, przestaw sobie kufel na prawo, będziesz po niego często sięgać. I rozluźnij się trochę, dziewczyno, bo wyglądasz na Hawkwooda. Dajcie jej trochę wódki.
Książę Marek Juandaasta za... Czego sterczysz, człowieku, gości już na zamku przywitałeś, możesz siąść... Czemu nie możesz? Co sobie stłukłeś? Ahm... Podłóżcie mu poduszkę. I jedziemy z tą opowieścią o Święcie Odłączenia. Tylko ten monolog trochę potniemy – czekaj – mówisz... Tak. Mówisz, że sto sześćdziesiąt lat temu zmarł primus inter pares nie zostawiwszy dziedzica. Równe były prawa do tronu: tak rodu Juandaasta jak i bocznej linii Alecto. Szlachetny i pokojowo nastawiony ród Juandaasta – tak, Varia – możesz się w tym miejscu zakrztusić, brawo, wreszcie jakaś inicjatywa... Na czym żeśmy..? Ród Juandaasta odłączył swoje dominia leżące wokół Kodeny. Jednak ambitni Alecto dążyli do konfrontacji – bla, bla, bla – aż do: utrzymaliśmy naszą niepodległość - Juandaasta nie mogą być zależni od nikogo poza samymi sobą. Tak, możesz trzymać dłoń na sercu. Jeszcze oczy w górę. Wizażysta! Zakropcie mu oczy! Pojedziemy ze zbliżeniem – łzy wzruszenia i w ogóle. Publika to lubi.
Dobra, przepijasz zdrowie gości, Askar wstajesz! Teraz twoja mowa. Tylko streszczaj, streszczaj – że z daleka, że z gwiazd... Książę, niedowierzanie. Niedowierzanie mówię! Nie chlej mi teraz! Askar majestatyczne skinięcie dłonią – dłonią! To nie znaki sygnalizacyjne! Dłoń wystarczy! Dajecie, dajecie, dajecie – śmiga skoczek, ryk silników! Podgłośnić! Statyści na ziemię! Dzieci płakać! Kobiety krzyczeć! Dobra, starczy. Askar dalej: że chcesz sojuszu, że wróg zagraża światu, takie pierdoły, wiesz, improwizuj... No dobra. Napiszcie mu to na tablicy, faktycznie płacimy mu tylko za wygląd...
Teraz wyciągasz miecz – nie ten! Pazur później i nie włączaj, bo się baterie wyczerpią. Najpierw ostrze Juandaasta. Lecisz z: dostałem od jej matki – spojrzenie na Varię – na Varię! To ta ruda! Po twojej prawej! Varia – patrzysz na Askara. Cieplej, cholera! Teraz spojrzenie Manuela... Oczy, dajcie mi tylko oczy... Nie tak! Bardziej mroczne! Bardziej ogniste! Wszyscy znają Trynidada! Nie tak! Wyglądasz jak krótkowidz! Ech, dobra, dorobi się na maszynie myślącej... Teraz książę, patrzysz na miecz – zaskoczenie, szepczesz – podstawcie mu mikrofon! – szepczesz: czwarty..! I osuwasz się na krzesło. No nie na siedząco! Wstań najpierw!
Dobra – za dużo gadania, teraz załatwimy to retrospekcją, dajcie tu tych trzech sołdatów. Przyboczni Alecto! Trzech przybocznych Kadiza Alecto na plan! Biegiem! Biegiem! Ustawcie się! Potem się wam wstawi jakiś korytarzyk w tło. Zbliżenie na miecze. Jedno ujęcie, migawka, powrót. Książę – skinienie na służbę – przynoszą książęcy miecz. Książę zamyślony patrzy na bliźniacze ostrza. Muzyka.
Askar – teraz drugi miecz – operator! Bierz go! Z tyłu go bierz! Miecz nad głowę! Poświeć trochę! Dajcie mu brylantynę na włosy!
Ambasador! Gdzie jest ambasador Serrany?! Kto go, kurwa, na podnóżku usadził?! Do stołu z nim! I przyciemnijcie mu skórę – ma się odróżniać! Ambasador – ręce w rękawy, kiwasz głową ze zrozumieniem. Tu leci ten tekst: Słoneczny miecz – miecz jaki nosił primus inter pares... Masz jedno zdanie w tej scenie, nie spieprz go. Teraz książę: powinniście porozmawiać z rodem Alecto, zaraz przekażę wiadomość – klaszczesz w dłonie... Czarownik! Wchodzisz z lewej! Varia, zmruż oczy! Zrywasz się, podbiegasz... Aaaa..! Podnieście ją... Nie becz, bo ci kontaktówki wypłyną... Jeszcze raz... Podbiegasz, wyciągasz rękę, przedstawiasz się: Varia Silva Juandaasta, musimy porozmawiać. Cięcie!
Dobra. Teraz jeszcze trailery do następnego odcinka: czarownik na wieży opowiadający o ocalonych obdarzonych w akademii, Moebius strzelający do tarczy – przygotujcie mu taką z dziurą w dziesiątce, Askar na murach z powiewającym płaszczem – to się zawsze przyda, ambasador szepczący Manuelowi o tutejszych teurgach w Taer, Jenny z papierosem patrząca w gwiazdy, Ludwik dotykający rozłożonego kimona, dość, i tak będą oglądać dalej.
Dobra, panie, panowie, mamy to. Fajrant!
***

A... Ahm. Umyjcie wodza. Dokręcimy go jutro.

Komentuj (3)



FORUM

[Księga gości]

WSTĘP

Postacie

Aida
Alejandro Corrinho Dulcinea
Alexander Wolverton
Andrew Hakkonen
Askar Al-Allaw
Azim
Fatima Al-Malik
Leila Al-Allaw
Manuel Trinidad Li Halan
Moebius
Seth
Varia
Vasil
Vlad Al-Allaw
Volrath "Trzy Pazury"

Hazackiego pierdoły gawędy

Matka Wojna
Wiara, nadzieja, miłość
Baronet w Zalotach

Chronologia

5003 (22.06.07)
5002 (21.08.06)
5001 (09.08.05)
5000 (29.01.05)
4999
4998
Czasy prekampanijne (10.12.05)

Kroniki Leili (27.03.05)
Listy (21.05.06)

Raporty Specjalne

Kfiatki z sesji (22.06.07)

Handouty

Download

Mapa Cesarstwa (duża)
Błogosławiony Allaw
Dar Ikony
Piękna Callista
Historia rodu Corrinho
Genealogia Alejandro Corrinho Dulcinea
Tabele GSowe

Galerie

GALERIA MATKI MONIKI
Kalendarz z Azimem na 5002
Kalendarz z Owieczką na 5002
Załoga Allawa
Prawdziwa twarz Askara
Sora Tenema LiHalan - Autoportret
Grunsh - by Monika
Prawdziwa twarz Niedzielnych
Prawdziwa twarz Drejkowych
Alejandro ręką Fatimy nakreślon
Varia i Ewa by Fatima
Askar i jego fanka by Fatima

Zaprzyjaznione blogi

GSowe

Blog Askara

RPGowe

Sekretne Zwoje Pani Noriko z rodu Isawa
Blog DeadLands by Cathia
Blog DeadLands by Ramel
Blog Rippers
Blog Maga "Rozbita Rzeczywistość"
Blog Wampirzy Yaviego

Sznureczki

Nasza strona GS
Forum Moorholda
Bufor Sathra


ownlog.com

2017
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń