Menu :


Link :: 03.07.2005 :: 15:40
2 ianuarius 5002

Pył cz. 2

Sesja wewnątrztygodniowa

BY VARIA

Cholera, znowu zjechałam... Dobra, piszę w pośpiechu, więc nie będę się certolić z formą, najważniejsze, co by do was szybko dotarło. I trochę szczegółów może umknąć, dopytacie w razie jakby co.

Zaczęło się od aresztowania i wypuszczenia Leili Al-Allaw, co wiecie, bo dzwoniłam z prośbą o neutralnego obserwatora, najprzód myślałam, że ktoś chce ją wrobić, ale nie. Jak się należy nawiązaliśmy współpracę z policją – jakby nie było – byliśmy zainteresowani rozwiązaniem sprawy. Pojechaliśmy z dzielną brygadą na miejsce zbrodni, zaczęliśmy przewąchiwać tu i ówdzie, ktoś, kto to zrobił – nie zamierzał zacierać za sobą śladów, a zrobił to perfekcyjnie. Coś stało na trawniku, jakiś zagłuszacz zapewne, w środku ktoś szybko i skutecznie wykończył służbę, w kuchni dwójka zabita z kuszy. Gdzieś coś mnie zaniepokoiło, użyłam omenu i jak na złość w tym momencie odezwała się choroba, zjechałam jak złoto... Ale jakaś część wizji zdołała się utrwalić – to coś na trawniku ustawiło dwóch gostków w śliczniutkich opalizujących kombinezonach maskujących z oznaczeniami Oka... Zaje... Świetnie, znaczy...
Ocknęłam się w taksówce, jakieś czterdzieści minut później. Nigdy nie wiadomo, ile potrwa atak, więc Askar zabrał mnie stamtąd. Zawróciliśmy i dołączyliśmy do reszty na miejscu. Właśnie złazili z góry. Vasyl nie wiedzieć czemu miał ubranie upaćkane jakimś glutem, ale wyglądał na zadowolonego z siebie, a Leila popatrywała na niego z uznaniem.

Na wniosek Moebiusa powędrowaliśmy do parku zebrać fakty. Najprościej rzecz ujmując – wyglądały paskudnie. Że było w to zamieszane Oko już pisałam. Ponadto firma ofiary wdała się w jakieś konszachty z inną, co do której nikt dziwnym sposobem nic nie wiedział. Na dobitkę reszta wierchuszki Way Corporation w znakomitej większości padła w zamachu dokonanym przez dwóch ućpanych po uszy ukarów. Ućpanych czymś wybitnie paskudnym. Ćpuni byli zsymbionceni. Dowodami z miejsca zbrodni tudzież trupami zaopiekowało się – zgadliście – Oko, tyle, że w różnych ciekawych kostiumach. Trza było poszukać u źródła.
Źródło dało cynk, że sprawa śmierdzi na kilka systemów. Oko, które się zajęło sprawą... Co, kurwa, kryć – które wykończyło Susan Way – to było „Prawe”Oko... Oko Elestry. Way wpakowała się we współpracę z enigmatyczną Tentacle Corp. – odpowiedzialną za narkotyczne paskudztwo, firmą – za którą stali w prostej linii symbionci... Narkotyk zawierał przetrwalniki symbionckie, szybko rozwijające się w dojrzałą formę. Uzależnienie sprzyjało przejmowaniu kontroli mentalnej przez rozwijającego się symbionta, przy czym cholerstwo było słabo wyczuwalne, bo nie włączało nosiciela bezpośrednio w sieć życia. Uzależniało szybko. Od trzech tygodni na rynku, a zdołało wywołać szał w jednym z uzależnionych, który skończył się zamachem na Dworze... Way załatwiła im teren pod laboratoria.
Kiedy wróciłam do wesołej gromadki znów piknikowali - celem dyskrecji - w parku. Znów na sugestię Moebiusa zdaje się. On musi mieć jakieś ukryte kompleksy... Tym razem Leila przyszła z własnym kocykiem... Kiedy zobaczyłam na czym... na kim siedzą... Na Mantiusa... Biuro Propagandy Rycerzy Poszukujących powinno wprowadzić pewne ograniczenia...

Oni także poruszyli swoje źródła, poszperali, nawet nie wiem, gdzie i kiedy, ale część moich informacji zupełnie ich nie zdziwiła, a na kwestię utajnionej lokalizacji laboratoriów Vasyl pogrzebał w kieszeniach i wyciągnął... adres i plany budynku... Cholera... Czego to nie można znaleźć w inżynierskich kieszeniach... Zadzwoniłam do mojego informatora, Oko zaczęło szykować operację, tyle, że nie zamierzali bawić się w delikatność i na orbicie umieścili ciężkiego mezona. Zgodnie ze sprawdzoną zasadą: najpierw strzelać, a potem zadawać pytania... Ale tam byli, do cholery, ludzie... Trudno rzec, że niewinni – bo to slumsy – ale mieszkańcy! Mieliśmy jakieś dwie godziny do ataku, poleźliśmy sprawdzić, szykując się jednocześnie do wypłoszenia mieszkańców, gdyby jednak strzał z ciężkiego mezona okazał się konieczny. Pomysłów na wykurzenie było trochę – niewiele realnych do zrealizowania w tak krótkim czasie i w takich okolicznościach... Gazu masłowego nie było skąd wziąć, poszukaliśmy alternatywy. Askar nabył w pobliskim... przedsiębiorstwie trochę... beczkę... utensyliów... i tymi... Co będę kręcić – oblaliśmy dzielnicę przyprawionym fluorescencyjną farbą i suchym lodem płynnym gównem. Mieliśmy nadzieję, że to ich wypłoszy, ale slumsów B II nie wystraszy byle gówno... Śmierdziało, świeciło i dymiło, ale lumpiarze tylko okna pozamykali... Ale w razie czego była to jakaś podkładka pod sianie paniki, co też mogło usunąć postronnych z miejsca eksplozji.

Na wniosek ogółu zapuściłam mentalną sondę do budynku, który mieliśmy spenetrować. I się zaczęło. Nie wiem, ale na waszym miejscu ja bym Key- Keywitchowi Hawkwoodowi nogi z du... Cholernik zapomniał sobie podpowiedzieć wam, że pod powierzchnią pieprzonego B II siedzi pieprzony symbiont i ma się dobrze... Pieprzony symbiont, z którym ten popapraniec raczył wejść w pieprzone układy... Nawiązałam kontakt, właściwie - to coś nawiązało kontakt ze mną, opowiedziało się jako „Komnata” – nie wiem, rodzaj gniazda, z tego, co się dowiedziałam znajduje się tu od siedemdziesięciu lat, układ z Michaelem Hawkwood został zawarty dwa lata temu, trzy miesiące temu – z nieznanych przyczyn złamany przez niewiadomą frakcję Oka – świadomie lub nie. Odpowiedzią na złamanie układu – było rozpoczęcie rozmnażania się przez Komnatę na mieszkańcach B II, narkotyk – napady szału... Moebius skontaktował się ze swoim pokurczowatym przełożonym, zamiast ataku Askar poprowadził negocjacje. Na mocy gwarancji Mazzarina przywrócono układ: Komnata nie krzywdzi ludzi – ludzie nie krzywdzą Komnaty.

Komentuj (44)



FORUM

[Księga gości]

WSTĘP

Postacie

Aida
Alejandro Corrinho Dulcinea
Alexander Wolverton
Andrew Hakkonen
Askar Al-Allaw
Azim
Fatima Al-Malik
Leila Al-Allaw
Manuel Trinidad Li Halan
Moebius
Seth
Varia
Vasil
Vlad Al-Allaw
Volrath "Trzy Pazury"

Hazackiego pierdoły gawędy

Matka Wojna
Wiara, nadzieja, miłość
Baronet w Zalotach

Chronologia

5003 (22.06.07)
5002 (21.08.06)
5001 (09.08.05)
5000 (29.01.05)
4999
4998
Czasy prekampanijne (10.12.05)

Kroniki Leili (27.03.05)
Listy (21.05.06)

Raporty Specjalne

Kfiatki z sesji (22.06.07)

Handouty

Download

Mapa Cesarstwa (duża)
Błogosławiony Allaw
Dar Ikony
Piękna Callista
Historia rodu Corrinho
Genealogia Alejandro Corrinho Dulcinea
Tabele GSowe

Galerie

GALERIA MATKI MONIKI
Kalendarz z Azimem na 5002
Kalendarz z Owieczką na 5002
Załoga Allawa
Prawdziwa twarz Askara
Sora Tenema LiHalan - Autoportret
Grunsh - by Monika
Prawdziwa twarz Niedzielnych
Prawdziwa twarz Drejkowych
Alejandro ręką Fatimy nakreślon
Varia i Ewa by Fatima
Askar i jego fanka by Fatima

Zaprzyjaznione blogi

GSowe

Blog Askara

RPGowe

Sekretne Zwoje Pani Noriko z rodu Isawa
Blog DeadLands by Cathia
Blog DeadLands by Ramel
Blog Rippers
Blog Maga "Rozbita Rzeczywistość"
Blog Wampirzy Yaviego

Sznureczki

Nasza strona GS
Forum Moorholda
Bufor Sathra


ownlog.com

2019
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2018
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń