Menu :


Link :: 28.05.2006 :: 15:28
10-12 octobris 5002

Rozdzielone Drogi cz 2

Sesja Wewnątrztygodniowa - Drake

BY MOEBIUS

Jenny się obudziła! Wpadam na nią na korytarzu, idąc na spotkanie z Justynianem. W zasadzie to ona teraz tu rządzi. Poza tym, reprezentuje sobą autorytet Cesarza, jest wysoko urodzona, jest piękna kobietą… Ekhm, czy nie zechciała byś towarzyszyć mi przy takiej jednej transakcji?
No, prezentujemy się niemal okazale. Jenny w obcisłych jeansach, koszulce na ramiączkach i skórzanej kurtce – pilotce. 49 (idzie z nami, jakby cos poszło nie tak) w kombinezonie. Dwóch komandosów Askara. I ja – w garniturze. Prezentuję się chyba najlepiej a czuję najgłupiej ze wszystkich. Niosę skrzyneczkę z gotówką. Kurde, nie dość, że zapożyczyłem się u wszystkich pasażerów Allawa, to jeszcze wydrenowałem „żelazny” fundusz Magdy przeznaczony na lekarstwa. Zresztą, i tak byśmy go nie potrzebowali.
Na pokładzie przyjmują nas jak należy. Od samego początku kapitan nie widzi świata poza pośladkami Jenny. Ha, wiedziałem, że zabranie jej będzie dobrym pomysłem.
Natomiast niepokoi mnie „doradca” kapitana. Psychonik. Silny, ale słabszy ode mnie czy 49. Właśnie… Młody wzbudza zdecydowanie niezdrowe zainteresowanie okultysty. Nic to. Na razie podpisujemy (znaczy, Jenny podpisuje) umowę. Następnie idziemy obejrzeć „towar”.

* * *

Ouch, nie wygląda to najlepiej. Warunki złe. Fakt, nie katastrofalne, ale i tak trzeba coś z tym zrobić. Dziesięć komór, w każdej z nich dwadzieścia osób. Kobiety, mężczyzny, dzieci… Kilku staruszków. Już w pierwszym pomieszczeniu trafiamy na dziadka, który umie pisać. Jenny daje mu zadanie – spisać wszystkich, zaznaczyć kto jest z której rodziny. Następnie z 49 wyławiamy potencjalnych psychoników i uzupełniamy informacje z listy. W transporcie jest troje niemowląt. Razem z matkami zostają przeniesione na Allawa.
Większość ludzi, jakieś trzy czwarte, to rzeczywiście psychonicy. Słabi, część w ogóle nie przebudzona. Są jednak „perełki”. Pierwsza to Maria właśnie. Niestety, fatalnej jakości inhibitor połączony z olbrzymim wydatkiem Mocy spowodował uszkodzenie mózgu i śpiączkę. Kurwa! Bierzemy ją do medlabu. Ona ma przeżyć! Obiecałem jej to i dotrzymam słowa. Poza tym… zaimponowała mi. Jej desperacja, gotowość na wszystko… Rzadko spotyka się coś takiego u ludzi.
Drugi „przypadek szczególny” to Omar – młody chłopak, młodszy nawet od 49. Eksterioryk. Nieprzytomny. Okazuje się, że „wyszedł z siebie” i idzie w kierunku planety. Nawiązuję kontakt. O, Wszechstwórco! Co za debil! Wiesz ty, kretynie, co w ogóle robisz? Wiesz co się dzieje z podróżnikami po przerwaniu połączenia? Nie? I, kurwa, słusznie! Nikt nie wie! Agrrr… Wracaj, bucu. Potem pogadamy. I nie, nie jestem demonem. Co znaczy – nie umiem. Jak to nie umiesz wrócić? Jak to – nie rozumiesz?
No i klops. Nasz wędrowniczek nie ma pojęcia, że korzysta z Mocy. Super, coś czuję, że długa nauka przed nami. A teraz 49, jak byś mógł go rozproszyć. Trzeba mu dać coś do jedzenia.
Tych dwoje zatrzymuję dla siebie.
Jenny też nie wraca z pokładu transportowca z pustymi rękami. W ostatniej „celi” znajdujemy, między innymi, dziadka (na oko dwustuletniego). Zasuszony, z siwą broda do pasa. Okazuje się, że jako jedyny w transporcie jest Teurgiem. Giarthystą, gwoli ścisłości. Bywały. Odwiedził co najmniej trzy planety… W dodatku, kiedy z nim rozmawiamy, czujemy… dotyk? Jakaś świadomość jest w pobliżu. Zapytany, dziadek tłumaczy, że jest to jego duch opiekuńczy. Skoro tak mówi. W każdym razie duch nie jest natrętny, więc nie ma żadnego problemu. Też ostatecznie ląduje na pokładzie Allawa.

* * *

Ciągle lecimy w kierunku planety. Niepokoi mnie ten psychonik kapitana. Z tego co widzę, to raczej on rządzi na statku. Postanawiam złożyć mu wizytę. Au, odpiera mnie. Oj, nie lubię takich zabaw. Uderzam mocniej. Przełamuję blokady na umyśle. Zaczynam sczytywać wspomnienia. Fiu fiu, co my tu mamy? Zakon? Hihi, więc to o to chodziło. Właśnie zakosiliśmy Zakonowi transport psioników. Jest cos jeszcze. 49. Szukają go i wiedzą, że podróżuje z Askarem. Kopiuję całą pamięć. Może Mazzarin jakoś wykorzysta te informacje. Jeszcze tylko zatrzeć ślady swojej obecności i leciutko zmodyfikować część pamięci dotyczącą 49.
A teraz, z poczuciem dobrze wypełnionego obowiązku, wracam do Omara i kontynuujemy podstawową edukację…

* * *

- Po raz setny powtarzam! NIE JESTEM DEMONEM!
- Dobrze…
- No!
- Wszystkie demony tak mówią…
- Arrrgh!

Komentuj (0)



FORUM

[Księga gości]

WSTĘP

Postacie

Aida
Alejandro Corrinho Dulcinea
Alexander Wolverton
Andrew Hakkonen
Askar Al-Allaw
Azim
Fatima Al-Malik
Leila Al-Allaw
Manuel Trinidad Li Halan
Moebius
Seth
Varia
Vasil
Vlad Al-Allaw
Volrath "Trzy Pazury"

Hazackiego pierdoły gawędy

Matka Wojna
Wiara, nadzieja, miłość
Baronet w Zalotach

Chronologia

5003 (22.06.07)
5002 (21.08.06)
5001 (09.08.05)
5000 (29.01.05)
4999
4998
Czasy prekampanijne (10.12.05)

Kroniki Leili (27.03.05)
Listy (21.05.06)

Raporty Specjalne

Kfiatki z sesji (22.06.07)

Handouty

Download

Mapa Cesarstwa (duża)
Błogosławiony Allaw
Dar Ikony
Piękna Callista
Historia rodu Corrinho
Genealogia Alejandro Corrinho Dulcinea
Tabele GSowe

Galerie

GALERIA MATKI MONIKI
Kalendarz z Azimem na 5002
Kalendarz z Owieczką na 5002
Załoga Allawa
Prawdziwa twarz Askara
Sora Tenema LiHalan - Autoportret
Grunsh - by Monika
Prawdziwa twarz Niedzielnych
Prawdziwa twarz Drejkowych
Alejandro ręką Fatimy nakreślon
Varia i Ewa by Fatima
Askar i jego fanka by Fatima

Zaprzyjaznione blogi

GSowe

Blog Askara

RPGowe

Sekretne Zwoje Pani Noriko z rodu Isawa
Blog DeadLands by Cathia
Blog DeadLands by Ramel
Blog Rippers
Blog Maga "Rozbita Rzeczywistość"
Blog Wampirzy Yaviego

Sznureczki

Nasza strona GS
Forum Moorholda
Bufor Sathra


ownlog.com

2019
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2018
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń